Szczęście jest dziś chyba słowem trochę niemodnym i zdaje mi się czasem, że stanowi jakieś tabu. Coś, czego się wystrzegamy obkładając się kartkami z cyklu: jest mi źle...
Dzisiaj mogę postawić na stole dwa takie same kubki, zaparzyć białą herbatę. I dziwne to wszystko, że tu nie chodzi o pokazywanie nagich pleców, domu od kuchni, obnażanie ran. Takie po prostu: dobrze mi.
...............................................................................................................................................................................................................................
Paryż mi się śni. Bagietka z serem, mus owocowy, katedra wyłożona puchem, ranek nad wieżą Montparnasse, no i... a niech już będzie Hermes: Elixir des merveilles... pociągi, samoloty, zajęcia w amfiteatrze, Hugo co się zamyślił i nawet Maj go nie obudził. A może? ...
komentarze (1) | dodaj komentarz