Mam dziwne poczucie, że w naszym kraju na wiele rzeczy znajdowano pieniądze, np. na nowe urzędy albo nieudane inwestycje, ale sprawę leków jakoś ciągle odkładano dalej. Pal licho Lantusa, którego obiecano refundować. Mnóstwo innych fiolek z lodówki jest za kilka złotych. Leki na stwardnienie rozsiane są wszystkie drogie. Potem się dziwimy lub oburzamy, że porównuje się nas do Białorusi. Albo ciągle się mówi, że jesteśmy za biedni. Tylko, że przed kryzysem też tak mówiono.
Dziwny był ten tydzień. Zwłaszcza zawodowo. Słowa o stabilności i niewiadomej. Zobaczymy, gdy spojrzy się do przodu i pójdzie przed siebie.
sobota, 21 listopada 2009
Licznik odwiedzin: 8992
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | ||||||
"Patrz w niebo, chodź po ziemi"