Poezję trzeba propagować. Śpiewaną również. Najpierw była audycja w Trójce z dużymi fragmentami koncertu, później przypadkiem deszcz wybrał sobie wtorek aby nas zmoczyć w drodze na połoninę, więc Ustrzyki Górne musiały gościć nasze spacery całą środę a jakaś tablica podarowała nam mały plakat, na kórym było napisane mniej więcej tak: Słodki Całus od Buby środa 10.08.2005 Pub Mandragora. I piosenki były chociażby o tym, że "jutro będzie pogoda, jutro znów będzie można wyruszyć" albo "kiedy od połonin wiatry niosą mi melodię cicho śpiewam jeszcze jeden wiersz do Ciebie"... czy jakoś tak... Parę dni później dane mi było usłyszeć "tu jest jeszcze kilka drobiazgów" kiedy jedna ręka mi się ugięła od książek i Bóg wie czego jeszcze a w drugiej miałam dyplom z podpisem i mogłam powiedzieć, że na tym koncercie w Ustrzykach było super. Potem została mi tylko płyta kupiona cudem na stonie, która miłuje piosenki, których nie kochają żadne media. Aż znaleźliśmy maleńki plakat w wielkim mieście i poszliśmy we czwórkę 11 grudnia na maleńki koncert, gdzie było pięciu czy sześciu muzyków i może dwudziestu słuchaczy. Ale to nic nie szkodziło. Pośmialiśmy się, mieliśmy zielone góry w środku zimnego Poznania, na zabetonowanym osiedlu, i oparliśmy się chęci uprawiania piractwa, kiedy dostaliśmy czarne podpisy na białej okładce. I dzisiaj tak sobie między Świętym Marcinem a Cesarzem Wilhelmem przypominałam piosenkę "Lato". Nie została jeszcze nagrana więc żadna płyta nie mogła mnie nią uraczyć. Tekstu nie było nawet na stronie zespołu. Ktoś jednak sfilmował pod -lipowy koncert i kolejny raz przekonuję się, że rację mieli ci sami zreszta muzycy śpiewając, że nie ma rzeczy niemożliwych. (O "Zburzenie baru" było już dużo łatwiej) I jest to nagranie ogólnodostępne. Jeśli ktoś potrzebuje pachnących piosenek i górach i o mieście, ocieplenia zimy niech uda się na YouTube.
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 9607
"Patrz w niebo, chodź po ziemi"